Życie z dwoma psami- uciechy i problemy

Życie z dwoma psami- uciechy i problemy

Każdy z Was doskonale wie, że życie pisze różne scenariusze.
Czasami tak zaskakujące, że ze zdziwieniem kręcimy głową, nie mogąc uwierzyć jak potoczyły się nasze losy.
Tak też było z nami, autorkami bloga.
Gdy się poznałyśmy przez głowę by nam nie przeszło, że zostaniemy przyjaciółkami i współlokatorkami.
Każda z nas żyła w szczęśliwym, długoletnim związku, ze swoimi planami na przyszłość.
Dwa różne charaktery, różne podejścia do życia.
Połączyła nas pasja do psów, a koleje losu spowodowały, że zamieszkałyśmy razem.
My i nasze psy. Hela i Rico, którzy do tej pory zdążyli stać się już psimi psyjaciółmi.

dwapsy

Dwa psy pod jednym dachem

Każda z nas marzyła, by w przyszłości sprawić sobie drugiego psa. Jeden to przecież za mało dla prawdziwego psiarza.
Teraz miałyśmy okazję sprawdzić, jak wygląda to w praktyce.
Czy dodatkowe cztery łapy znacząco zmieniają naszą codzienność?
Nie posiadamy szokującego metrażu, ale mimo to nie potykamy się o leżące ponad 30 kilogramowe cielska labradorów. No może czasami.
Każdy z nich ma zapewnione swoje własne miejsce do spania, choć najczęściej i tak rozłażą się po całym mieszkaniu.
Początkowo myślałyśmy, że po pierwszej euforii i nieustannych zabawach zapanuje spokój. Bo przecież ile można się bawić. Przekonywałyśmy siebie, że w końcu im się znudzi. Nie znudziło się.
Poranne memłanie ucha i gryzienie karku to podstawa. Zabawa z piłką i bieganie po mieszkaniu to ulubiona rozrywka po naszym powrocie do domu.
Z każdym dniem ich miłość do siebie rośnie, a nam ciężko już wyobrazić sobie życie z jednym psem.
Nasza codzienność zmieniła się tak, że teraz musimy napełniać dwa psie żołądki, a spacery są cięższe o dodatkowe 30 kilogramów (ale za to o ile weselsze!).
W tym wszystkim staramy się zapewniać im również czas na osobności ze swoimi właścicielkami, tak aby mogli od siebie odpocząć.
Niekiedy przydałaby się dodatkowa ręka, wylana na podłogę woda grozi wypadkiem, a jedzone przez nas posiłki szybciej znikają pod wpływem wpatrujących się dwóch par oczu, ale miłość jaką nam dostarczają wszystko to wynagradza.

11187233_451037805074131_2528750418728693511_o

Co dwa psy to nie jeden

Pozostaje jeszcze kwestia, jak na nową sytuacją zapatrują się psy.
Z naszych obserwacji wynika, że są one znacznie szczęśliwsze i bardziej energiczne. Życie w stadzie zdecydowanie im służy. Są dla siebie oparciem (traktować dosłownie, na czymś trzeba przecież się powalić), nudne wieczory urozmaicają sobie zabawą i przytulankami, a na spacerach bywają nierozłączni.
Lepiej znoszą samotność, wypełniając ją zabawami, na co wskazuje nieustannie mokre ucho Heli po naszym pobycie w pracy.
Synchroniczne załatwianie swoich potrzeb przestało nas już dziwić.
Hela odmawia dalszego marszu, gdy tylko Rico zostanie z tyłu. Wszystkie zapachy obowiązkowo muszą być sprawdzone przez oba nosy.
Wspaniale jest obserwować jak ich zażyłość się pogłębia. Hela, która do tej pory nie potrafiła bawić się zabawkami z innymi psami, zaczęła się przeciągać i sama zachęcać do zabawy.
Rico, który do tej pory nie zauważał jedzenia na spacerach, pod wpływem Heli cichaczem podskubuje to co zostawią ptaszki. Ups. To się wytnie!
Psy uczą się od siebie przez obserwację, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych zachowań i o tym także należy pamiętać.

dwapsy

Woda i ogień

Należy pamiętać, że co pies, to inny charakter. Mając jednego pupila pod opieką, znamy już jego zachowania, rytuały, wiemy czego możemy się spodziewać.
Gdy w naszym domu pojawi się drugi czworonóg wszystkiego musimy nauczyć się od nowa.
To co dla nas i naszego psa z którym żyliśmy do tej pory jest naturalne, dla drugiego nie musi wcale być oczywiste.
Każdy z nas ma inne zwyczaje, używa innych komend, innych gestów.
Potrzeba czasu, by stworzyć relację z nowym domownikiem, nauczyć się jego zachowań, wad i zalet.
Przyzwyczajeni do ułożonego, grzecznego i spokojnego psa, możemy zostać postawieni przed wyzwaniem, gdy przyjdzie nam opiekować się psem kompletnie innym- szalonym, rozbrykanym, z milionem pomysłów na minutę.
Tak było z Eweliną i Helą. Do dziś pamiętam jak po jednym spacerze zapadła decyzja, że każda z nas wychodzi ze swoim psem, aby uniknąć konfliktów i nieporozumień.
Hela, zanim „nie wyjaśniła” sobie pewnych spraw z Eweliną, nieźle dała jej popalić, odstawiając pokaz godny miana najgorszego psa świata. Teraz, potrafi słuchać się bardziej jej, niż swojej pani.

dwa psy

O czym należy pamiętać decydując się na drugiego psa?

-każdy z psów powinien mieć swój kącik, do którego może udać się by odpocząć

-powinniśmy zapewnić każdemu czas tylko i wyłącznie dla niego: przeznaczony na spacer, zabawę, szkolenie

-na czas posiłków psy powinny być od siebie izolowane- nawet jeśli nie rywalizują o jedzenie wykazując objawy agresji, naturalna rywalizacja może powodować szybsze spożywanie pokarmu, co może prowadzić do skrętu żołądka

-nie faworyzujmy żadnego z psów, bądźmy sprawiedliwi

-jeśli jednemu czegoś nie wolno, niech drugi nie będzie pokrzywdzony

-od tej pory uwagę musimy dzielić na dwa psy, co oznacza dużo więcej skupienia na spacerach niż dotychczas

-przed wprowadzeniem nowego członka stada dobrze ustalić zasady dotyczące obu psów, których ściśle będą przestrzegać wszyscy domownicy (na przykład kwestia dotycząca spania na łóżku, kanapie)

-unikajmy sytuacji, które mogą prowadzić do zazdrości, zwłaszcza na początku wspólnego życia

-pamiętajmy, że psy, które świetnie dogadują się na spacerach, niekoniecznie muszą dobrze dogadywać się w domu, od tej pory będą musiały dzielić się zasobami (jedzenie, zabawa, uwaga pana)

dwapsy

Na koniec nasuwa się pytanie:

Czy istnieje życie z jednym psem, gdy poznało się już smak posiadania dwóch? Szczerze w to wątpię.
Człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do nowego porządku rzeczy i nawet jeśli wymaga to z naszej strony przeorganizowania życia i podzielenia miłości na większą ilość futerka…Ta miłość do nas wraca, a doświadczenie obcowania z dwoma psami pod jednym dachem jest cudownym przeżyciem.

 

 

  • Edyta R

    Bardzo ciekawy post. Marzę o dwóch psach, ale póki co całą uwagę poświęcam jednemu i chyba na razie wystarczy biorąc pod uwagę temperament Bony, Zazdroszczę codziennych obserwacji, pewnie jest i ciekawie, i śmiesznie. Swoją drogą piękne psiaki. 🙂

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      Oj tak, bywa wesoło 🙂 Ale to prawda, najpierw lepiej odchować jednego, a potem pomyśleć i drugim 🙂 Dwa psy to dwa razy więcej uwagi 🙂

  • http://habsterski.blogspot.com/ Ola Btk

    Ja już od jakiegoś czasu dumam nad drugim psem, ale na chwilę obecną nie jest to możliwe. Uważam jednak, że taka decyzja musi byc przemyślana i nie można podjąć jek od tak sobie, bo jednak jest wiele spraw, o których należy pamiętać decydując się na drugie futro. Fajnie, że się Wam udało dogadać całą czwórką i żyjecie sobie w symbiozie 🙂

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      Oj tak, to nie może być pochopna decyzja 🙂 Musi przyjść właściwy moment 🙂

  • http://www.pieskiezycie.eu/ Pieskie Życie

    Świetny wpis okraszony pięknymi zdjęciami! Marzę o kolejnym piesku, mimo, że dopiero od 4. miesięcy cieszę się obecnością Ogiego. Życzę wielu pozytywnych przygód na Waszej drodze:)

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      Kiedyś na pewno przyjdzie taki moment, że i drugi się pojawi 🙂 Póki co warto sobie ułożyć relację z tym pierwszym! 🙂 Życzymy powodzenia! 🙂

  • http://adopcje.labradory.org/ adopcje.labradory.org

    Życie z dwoma psami, zero problemów, same przyjemności 🙂 Wszyscy korzystają i właściciele i psy 🙂 W grupie raźniej 🙂

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      No tak same to może nie, nie zawsze jest różowo, ale i tak chyba już inaczej nie będzie się dało :))