Świadomość ciała i praca mięśni jako ważny element szkolenia

Ważnym elementem szkolenia jest praca nad świadomością ciała u psa. Wchodzi to nie tylko praca łapami, ale również świadomość zadu.
Warto nauczyć psa, by świadomie stawiał łapy, co może pomóc uniknąć nam wiecznie skaleczonych opuszek. Wszyscy wiemy, że labradory mają do ran szczególne zdolności.

979622_549959991717940_1668985880_nJak to zrobić?Któregoś razu na zajęciach w Centrum Edukacji Kynologicznej Zuzik czekały na nas porozrzucane na podłodze..kije. Mogą to być kije od szczotki, od mopa, cokolwiek podsunie wam do głowy wyobraźnia. Układamy z nich swego rodzaju tor, przez który przeprowadzamy psa. W ten sposób uczymy go świadomego stawiania łap. Za pierwszym razem prawdopodobnie przejdzie potykając się o przeszkody, ale z czasem zacznie pracować łapami tak, aby ominąć przedmioty, unosząc kończyny do góry.

Kolejnym zachowaniem, nad którym warto popracować jest targetowanie czyli dotykanie wybranych przez nas przedmiotów i wchodzenie na nie. Początkowo łatwiej będzie zacząć nam od przednich łap. Jeśli pies zna komendę „podaj łapę” możemy sobie wpierw ułatwić, zamiast naszej ręki podsuwając psu przedmiot i klikać w chwili zetknięcia z przedmiotem.
Inną metodą jest naprowadzanie. Za pomocą smakołyka należy tak nakierować psa, by dotknął łapą przedmiotu. Początkowo niech będzie to coś płaskiego jak teczka i najlepiej dużego- kocyk, aby ułatwić psu zadanie. Z czasem podwyższamy przeszkodę i wymagamy dołożenia drugiej łapy.Jak jednak nauczyć psa, by wchodził na wskazany przez nas obiekt tylnymi łapami?

To może być już trochę trudniejsze, bo psy na ogól nie mają wyrobionej świadomości zadu. Chcąc rozpocząć naukę wchodzenia na przedmioty tylnymi łapami, najlepiej zacząć od komendy ” cofaj”.

Możemy ustawić koło siebie dwa krzesła w pewnej odległości od ściany, tak aby utworzyły swego rodzaju tunel. Wprowadzamy psa w ten tunel i czekamy na jego reakcję. Może próbować różnych rzeczy, szczeknie, położy się, usiądzie. Gdy tylko zobaczymy niewielki choć ruch tylnych łap klikamy! W przypadku problemów można też spróbować z nachodzeniem na psa, który automatycznie powinien się cofnąć.

Gdy opanujemy już cofanie na końcu tunelu możemy położyć jakiś przedmiot. Najlepiej duży ale koniecznie płaski!
Doradzam od początku pracę w takim „tunelu” gdyż dzięki temu pies nauczy cofać się „prosto” i nie będzie miał możliwości ominięcia przedmiotu, co jest zawsze problemem na początku nauki wchodzenia tyłem na przedmiot.

Pamiętajmy, by stopniowo podwyższać poziom. Poniżej prezentuję dwa filmiki na których Hela wchodzi na poduszkę i na kanapę. Wpierw kroczek do tyłu. drugi kroczek, bez pośpiechu. Gdybym od razu chciała przy pierwszym razie by wspięła się na kanapę- usiadłaby
.
Kolejnym pomysłem, zaczerpniętym od Centum Edukacji Kynologii Zuzik, jest praca z piłką od fitnessu. Pomoże nam to w wyrobieniu mięśni i umiejętności zachowania równowagi.
Jak przy każdej nowej umiejętności zaczynamy od prostych rzeczy. Nie oczekujmy, że pies od razu wejdzie na piłkę. Na początku niech na nią spojrzy, dotknie nosem, trąci nosem. Popchnie trochę mocniej? Super, niech kombinuje. Po chwili może wpadnie na to, żeby położyć na piłce łapę.
Dokładnie w ten sposób zaczęłyśmy wczoraj z Helą. Dojście do etapu położenia łapy na piłce nie zajęło nam zbyt dużo czasu. Niewiele więcej dołożenie drugiej łapy. Teraz pracujemy nad przesuwaniem się w moim kierunku i próbami utrzymania się na piłce. Nie należy jednak zbyt przedłużać tego rodzaju ćwiczeń, gdyż są one dla psa męczące.

 
 
  • Basia Bejtman

    Bardzo fajny tekst 🙂 Jesteśmy właśnie na etapie pracy nad świadomością zadu. A możecie polecić piłkę? Czy taka zwykła piłka do fitnesu dla ludzi będzie odporna na psie pazurki? 🙂