Recenzja książki „Obedience. Trening posłuszeństwa” Inki Sjosten

Inka Sjosten pochodzi ze Szwecji, kraju należącego do światowej czołówki obedience. Z własnymi psami uczestniczyła zarówno w zawodach obedience jak i w tropieniu i obronie. W swoich publikacjach podkreśla, że to nie pies ponosi winę za niepowodzenia, a jego przewodnik.

inka sjostenobedience

Dla kogo przeznaczona jest książka „Obedience. Trening posłuszeństwa”?

Lektura jest obowiązkowa dla tych właścicieli psów, którzy chcieliby spróbować swoich sił w obedience zarówno amatorsko jak i pod kątem zawodów.

Znajdziemy w niej szczegółowy opis wszystkich ćwiczeń oraz dokładne wymogi obowiązujące przy każdym z nich.
Rozdziały podzielone są na poszczególne części. Początkowo dowiadujemy się, jakie przepisy obowiązują przy wykonywaniu danego ćwiczenia, co nam wolno, a czego nie oraz kiedy tracimy punkty.

Inka wyodrębnia najważniejsze elementy, na których powinniśmy się skupić i zwraca uwagę jakie wcześniej nabyte umiejętności będą niezbędne.

Następnie szczegółowo opisuje JAK nauczyć psa danego ćwiczenia, rozkładając je na mniejsze etapy, łatwiej przyswajalne dla zwierzęcia. Książka zawiera obrazki i schematy, które mogą pomóc nam w wizualizacji danego zadania.
Na koniec, dowiadujemy się jak przewodnik powinien zachowywać się w trakcie zawodów, żeby nasza psio-ludzka współpraca zaowocowała świetnymi wynikami.

Najważniejsze wartości przekazywane przez Inkę Sjosten

Niemal w każdym rozdziale Inka podkreśla jak ważne jest, by zbudować prawidłową relację z psem. Nasz podopieczny nie powinien się nas bać, praca ma być dla niego radością i satysfakcją.
Żeby to osiągnąć, należy pamiętać o odpowiednim, urozmaiconym nagradzaniu. Nigdy nie powinniśmy podnosić głosu czy stosować przemocy.

Oprócz tego Inka zwraca uwagę, by nie zapominać o stopniowym zwiększaniu rozproszeń oraz o ciągłym zmienianiu miejsc treningów. Doradza by do ćwiczeń zaangażować więcej osób, które mogłyby odgrywać rolę sędziego. Od początku należy przygotowywać psa do środowiska, w jakim znajdzie się na zawodach.
Autorka przestrzega przed stosowaniem komend optycznych, które w obedience NIE ZAWSZE są dozwolone. Dlatego radzi, by szczególny nacisk kłaść na połączenie danego słowa z wizualizacją ćwiczenia w głowie psa.
Trenerka poleca, by nie przejmować się porażkami, gdyż są one wpisane w każdą współpracę. Nie należy się poddawać, złościć na psa, lecz zastanowić się gdzie popełniamy błędy i czy przypadkiem nie wymagamy zbyt wiele.

Czy warto kupić publikację Inki Sjosten?”

Książka, wydana przez wydawnictwo „Galaktyka” niestety jest u nas trudno dostępna. W mojej opinii warto było ją zdobyć. Mi- jako laikowi w kwestii obedience przybliżyła wyobrażenie o tym sporcie. Szczegółowo opisane ćwiczenia dają pogląd na to jak wyglądają takie zawody oraz dają możliwość potrenowania ze swoim psem, nawet jeśli nie zamierzamy konkurować z innymi.
Każda praca z psem może dać nam urozmaicenie i uczynić naszą codzienność bardziej urozmaiconą. Wbrew pozorom, większość zadań opisanych w książce wymaga umiejętności, które każdy z naszych pupili powinien mieć w naszym palcu.
Wskazówki w niej zawarte mogą być pomocne przy nauce niektórych zachowań, a ogólne przekazywane wartości o SPOKOJU, CIERPLIWOŚCI, STOPNIOWYM ZWIĘKSZANIU ROZPROSZEŃ I ATRAKCYJNYM NAGRADZANIU są podstawą do jakiejkolwiek pracy z czworonogiem.

Zapraszamy również do odwiedzania nas na naszym FANPAGE’U