Oddam labradora w dobre ręce!

Raz na jakiś czas robimy przegląd słów kluczowych, po których użytkownicy trafiają na naszego bloga.
W ciągu jego istnienia najczęściej wprowadzaną frazą, okazało się „oddam labradora w dobre ręce”.
Są to dla nas smutne statystyki, pokazujące jak wiele osób, bierze psa, bez wcześniejszego przygotowania.
Gdzie leży źródło problemu i jak mu zapobiec?

oddamlabradoraPowody oddawania labradorów

Powodów, dla którego wzięty pod opiekę pies pewnego, zwyczajnego dnia traci swój ukochany dom jest cała masa.
Do tych najczęściej zaobserwowanych przez nas, jako użytkowniczek for zajmujących się adopcjami i ratowaniem potrzebujących labradorów są:

rozpad pseudohodowli– suka, traktowana jako maszynka do rodzenia przestała być potrzebna, gdy nie jest już zdolna do dalszej „produkcji szczeniaków”.
Często ogłoszenia o szukających domu suniach pojawiają się na portalach sprzedażowych, gdzie „właściciele” nie dość, że pozbywają się psa, wciąż próbują wyciągnąć z niego ile się da, dla własnych korzyści finansowych.

zmiana miejsca zamieszkania/wyjazd za granicę– to kolejny często podawany powód oddania psa.
Zadziwiająco często okazuje się, że po roku, dwóch, właściciele zmieniają swoje życie, nie biorąc pod uwagę psa, który zazwyczaj „na szybko” potrzebuje znaleźć swój kąt.

-narodziny dziecka– to klasyk wśród historii adopcyjnych.
Dziecko w drodze, pies z głowy.
Zazwyczaj tuż przed terminem, gdy wyprowadzanie zwierzęcia staje się zbyt uciążliwe.

alergia/zazdrość psa o dziecko– tego typu sytuacje są na porządku dziennym. Ogłoszeń o psach, które szukają domu z tych właśnie przyczyn nie sposób policzyć.

zmiana trybu pracy/rozstanie z partnerem– awans w pracy, zmiana sytuacji rodzinnej to także częste powodu, dla których labradory szukają nowego domu.
Tłumaczeniem jest brak czasu dla zwierzęcia, któremu na pewno będzie lepiej gdzieś indziej.To dla jego dobra.

nieznajomość rasy– mała, słodka kuleczka zamieniła się w dużego, silnego psa- nieświadomi wyboru rasy właściciele, przeżywają szok, gdy z wyglądającej jak aniołek kulki wyrasta potężny, rozbrykany labrador, który wcale nie chce być tak grzeczny i spokojny, jak wyglądało to na reklamie.

bezdomna sunia w typie labradora

bezdomna sunia w typie labradora

-szczenię kupione w pseudohodowli– taki pies często wraz z wiekiem coraz mniej przypomina labradora.
Nie chodzi tu tylko o jego wygląd, ale również o zachowanie, które nijak ma się do na ogół łagodnego usposobienia labradorów.
Równie często, pies wzięty z pseudohodowli okazuje się być chory i wymagający stałej opieki weterynaryjnej.Taki „zawód” to dla wielu zbyt potężny cios. Chcieli przecież labradora, a nie kundelka. Dla niego w domu nie ma już miejsca.

labrador niszczyciel i wulkan energii– obserwując naszego fanpage’a możecie się przekonać jak często młode i niewybiegane psy potrafią doprowadzić mieszkanie/dom do ruiny.
Nadgryzione ściany, meble, zniszczone kolejne buty, to tylko początek długiej listy ofiar.Zamiast poszukać źródła problemu wielu właścicieli rozkłada ręce, nie potrafiąc zapanować nad czworonogiem.
Wtedy najprostszym wyjściem okazuje się oddanie pupila i pozwolenie na to, by problemami zajął się ktoś inny.

-psia starość i choroby– ciężko to pojąć, ale coraz częściej nowego domu szukają psy, które spędziły ze swoją rodziną nawet 10 lat.
Jak każde stworzenie, dopadł ich jednak czas i nagle okazało się, że nie są już potrzebne, bo wymagają zbyt wiele opieki, uwagi i środków finansowych.

oddamlabradoraGłówne przyczyny oddawania labradorów

Dlaczego tak się dzieje? Gdzie leży źródło problemu i jak możemy zapobiec kolejnym przypadkom, w którym labradory zapełniają i tak już przepełnione schroniska, lub czekają na swoich „człowieków” w domu tymczasowym, dzięki fundacjom i forom, które zajmują się dbaniem o lepszy los porzuconych zwierząt.

Przede wszystkim:

  • nieznajomość rasy– brak wiedzy o labradorach, to główne źródło problemu.
    Przed zakupem/przygarnięciem psa każdej rasy należy dokładnie zapoznać się z jej charakterystyką.Dzięki temu będziemy przygotowani na to, co wyrośnie z naszego szczeniaka, jakich problemów może nam dostarczyć oraz jakie choroby mogą się ujawnić w trakcie życia psa.
  • brak myślenia perspektywicznego– pies to obowiązek na całe jego życie.
    Gdy decydujemy się, by w naszym domu zamieszkało zwierzę, musimy pamiętać, że nie jest to zabawka, którą możemy oddać, gdy nam się znudzi.
    Przed podjęciem decyzji o zakupie/adopcji warto zastanowić się nad przyszłością.
  • Jak nasze życie będzie wyglądało za dwa lata? Za 5? Za 10? Czy wciąż będziemy mogli opiekować się psem?
  • Czy zamierzamy powiększyć rodzinę i czy damy radę pogodzić to z obowiązkami spoczywającymi na nas jako właścicielach psa?
  • Co w wypadku, gdy dziecko okaże się uczulone na sierść?
  • Czy zmieniając miejsce zamieszkania, będziemy mogli zabrać psa ze sobą?
  • Czy w razie problemów finansowych/rodzinnych mamy na kogo liczyć, by nie zostawić psa bez odpowiedniej opieki?
  • Czy jesteśmy przygotowani finansowo na niespodziewane wypadki, leczenie poważnych i kosztownych chorób?
  • Z kim zostanie pies, gdy zmieni się nasza sytuacja rodzinna? Czy poradzimy sobie sami?
  • Czy w razie awansu/zmiany trybu pracy, będziemy mogli zapewnić psu odpowiednią ilość ruchu, nie skazując go na samotność i wyczekiwanie na krótki spacer?

oddamlabradoraTakie pytania powinien zadać sobie każdy potencjalny właściciel czworonoga.
Oczywiście, nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszelkich scenariuszy, ale decydując się na żywą, czującą istotę, powinniśmy upewnić się, że jesteśmy przygotowani na najczarniejszy przypadek.
Pamiętajmy, że każdy pies, nie tylko labrador, to obowiązek na wiele lat.
To zwierzę, które obdarza nas bezgraniczną miłością.
Przywiązania i uczucia jakim nas obdarza często nie jesteśmy w stanie uzyskać nawet od najbliższych.
Ponadto, dla psa jesteśmy całym światem. Nie burzmy mu go.
Zanim zdecydujemy się na nowego domownika, upewnijmy się, że będzie on mógł zostać z nami do końca swojego psiego życia.

Jeśli jesteś zainteresowany adopcją labradora lub chciałbyś pomóc poprawić los szukających domu psów, zachęcamy do odwiedzenia strony adopcje.labradory.org oraz labradorretriver.com.pl

 

 

 

 

 

  • Molly

    Ile panie mają lat??:)

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      hmm..kobiet się o wiek nie pyta :))

  • Ewa

    To się nigdy nie zmieni jeśli ludzie nie zaczną traktować psów jak członków rodziny. Zawsze powtarzam: „chcesz oddać psa? swoje dziecko też oddasz, gdy zacznie stwarzać problemy?”

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      niestety dla niektórych to „tylko pies” :((

  • Terry

    Najłatwiej uogólniać. Nie biorą Panie pod uwagę, że każda sytuacja jest inna??? Najłatwiej przecież osądzać człowieka. Nikt nie pomyśli, że osoba często jest zmuszona oddać psa mimo, iż wcale tego nie chce? Bo w dzisiejszych czasach nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na pytanie „co będę robił/robiła za 2, 5, 10 lat”. Ba, nie wiem co będzie za pół roku. Każdy ma jakieś plany, nadzieja podobno umiera ostatnia, człowiek myśli, że się ułoży. A jak się nie ułoży? I mimo szczerych chęci właściciel nie ma pracy. Nie może nic sensownego znaleźć. A pamiętajmy, że utrzymanie psa kosztuje. Trzeba zapewnić mu odpowiednią karmę jak również leki. Niestety, niekiedy przeciwności losu się nie przeskoczy. Proszę pomyśleć, co czuje właściciel, który przez długi czas, często długie lata, opiekował się tą „słodką kulką”? Dbał o niego, troszczył się? I nagle, z przyczyn od niego niezależnych nie jest w stanie go utrzymać. Bo musi wyjechać za pracą. Jak można bez bólu w sercu oddać wiernego przyjaciela??? Dlatego krew mnie zalewa jak czytam takie rzeczy. Skoro ktoś oddaje psa to musi mieć powód. Często bardzo ważny powód. I nawet jeżeli to robi bo jest leniwy i wygodny- to może rzeczywiście taki pies powinien mieć innego właściciela.

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      Oczywiście, że zdarzają się takie sytuacje, kiedy faktycznie NIC się nie da zrobić. Niestety, wydaje mi się, że jest ich bardzo, bardzo mało. Proszę wejść na jakikolwiek portal z ogłoszeniami, forum. Proszę zobaczyć ILE labradorów jest DZIENNIE do oddania, ile jest ich w schroniskach…To jakaś plaga. Nie wierzę, że są to wszystko takie właśnie sytuacje. Większość z tych osób, nawet nie zada sobie trudu, by pies znalazł nowy, naprawdę dobry dom. Oddaje jak przedmiot, albo podrzuca do schroniska.
      Sytuacji, kiedy zrobiło się WSZYSTKO by pies mógł zostać z nami jest bardzo, bardzo mało…