O czym warto pamiętać przy nauce nowych sztuczek?

W internecie krąży wiele zaskakujących psich sztuczek, które wielu z nas ogląda z podziwem dla psa i jego właściciela. Większość patrząc na swojego psa twierdzi, że nigdy nie udałoby im się tego osiągnąć. Dlaczego? W czym tkwi sekret? Czy psy, które wykonują zjawiskowe sztuczki są inne od naszych, wyjątkowe? A może to ich podopieczny posiada nadzwyczajne zdolności szkoleniowe? Gdzie tkwi prawda i jak nauczyć naszego psa wszystkiego, co tylko pragniemy? Oto kilka złotych zasad.

DSC_0950

Zasada numer 1 :

CIERPLIWOŚĆ

Nic nie osiągniemy, denerwując się na psa, gdy nie odnosimy oczekiwanego efektu. Nie przypuszczajmy też, że nauka zajmie nam jedną sesję treningową. To co jeden pies pojmie w minutę innemu może zająć parę dni. Nie wychodzi? Czujesz, że zaczynasz się poddawać? Odpuść. Spróbuj kiedy indziej. Wpierw jednak usiądź i zastanów się, czy w waszej współpracy chodzi o stres czy też o zabawę.

Zasada numer 2:

KRÓTKIE SESJE

Mówiąc krótkie, mam na myśli takie, który nie przekraczają 5 minut, a i to czasem okazuje się zbyt długim czasem. Im dłużej ćwiczymy, tym zmęczenie psa rośnie, a więc spada efektywność wykonywanej pracy. Lepiej zrobić trzy powtórki, które będą udane, niż 20, z czego te końcowe nijak nie zbliżą nas do sukcesu. I tu pojawia się kolejna zasada.

Zasada numer 3:

ZAWSZE kończymy na dobrych powtórkach. Starajmy się, by pies odniósł sukces, dajmy mu szansę na uczynieniu postępu. Nie kończmy ćwiczenia w momencie, gdy psu nic nie wychodzi. Zakończmy pochwałą, garścią smakołyków, gdy psu naprawdę się coś udało. Dlatego tak ważne jest by nie przedłużać sesji. Często, gdy coś zaczyna nam wychodzić chcemy pójść o krok dalej, zachęceni sukcesem. Jest to jednak zgubne, bo zazwyczaj prowadzi do tego, że zbyt szybko oczekujemy postępów, a pies zaczyna się cofać. W rezultacie nie osiągniemy nic. Kończmy wtedy, gdy pies osiągnął sukces. Zawsze.

Zasada numer 4:

W JEDNEJ SESJI PRACUJEMY NAD JEDNYM KRYTERIUM

Nie oczekujmy precyzyjności, gdy pracujemy nad szybkością wykonania. W każdej sesji ćwiczmy co innego. Wymagając za dużo, nigdy nie osiągniemy sukcesu. Podzielmy kryteria i raz pracujmy nad dokładnością, a raz nad dynamiką. Dopiero gdy oba te zachowania będą nam dobrze wychodzić oddzielnie, możemy spróbować je połączyć.

Zasada numer 5:

MAŁE KROKI- REALNE CELE

Ucząc psa nowego zachowania, nie oczekujmy, że w jednej sesji zrozumie o co nam chodzi. Czasami, by dojść do końcowego etapu, należy rozłożyć czynność na jak najmniejsze małe kroczki, które będą dla psa łatwe do osiągnięcia. O wiele lepiej się pracuje, gdy osiąga się sukcesy, niż wtedy, gdy ciągle ponosi porażki. Aby to psu umożliwić zaczynamy od rzeczy prostych, stopniowo zwiększając wymagania. Przykładowo gdy próbujemy psa nauczyć podawania nam przedmiotu nie oczekujmy, że od razu weźmie go w zęby. Niech najpierw naszym celem będzie, by dotknął przedmiotu nosem. Następnie musnął zębami, przytrzymał przez sekundę itd.

Zasada numer 6:

ZRÓŻNICOWANE NAGRODY

W swojej saszetce miejcie różne smaki, które mogą zmotywować waszego psa. Niech raz dostanie zwykłą karmę, by później trafiła mu się kiełbaska, a innym razem ciastko wątróbkowe. Nagradzajcie też zabawką, aportem. Niech szkolenie będzie dla was frajdą, a nie frustracją.

Zasada numer 7:

CO ROBIĘ ŹLE?

To pytanie, które warto sobie zadać, gdy mimo usilnych prób nie osiągamy żadnych sukcesów przy nauki nowej komendy. Na początek warto sprawdzić, czy przestrzegaliśmy wyżej wymienionych punktów. Jeśli mimo to, nie osiągamy żadnych postępów, warto zastanowić się nad zmianą metody. Może warto wpaść na inny pomysł, który mógłby psu ułatwić zadanie? Zmiana pozycji? Naprowadzenie smakołykiem? Zmiana przedmiotu? Istnieje wiele czynników, które wpływa na naukę. Istnieje też wiele metod nauki jednej określonej sztuczki. Która będzie dobra dla Twojego psa, wiesz tylko Ty, ucząc się metodą prób i błędów. Warto czasem pomyśleć, jak możemy zrobić coś inaczej i właśnie to może okazać się strzałem w dziesiątkę!

A już wkrótce na blogu, korzystając ze wszystkich zasad pojawi się tutorial jak nauczyć psa komendy „chowaj się”. 🙂

  • http://mojprzyjaciel-pies.blogspot.com/ Olka

    Świetny wpis chociaż dla nas to wszystko dobrze znane i oczywiście stosujemy się do tych rad 🙂

  • http://mysia-familia.blogspot.com/ Panna Mysia

    Niby to takie oczywiste… ale ja o rozmaitych smakołykach nie pomyślałam.