Hera- sunia pozostawiona sama sobie

adopcjelabradoryHera została pozostawiona sama sobie na posesji, gdzie o mały włos nie odeszła za tęczowy most.
Gdy ją znaleziono, nie wiele dzieliło ją od śmierci.
Okazało się, że 10-11 letnia suczka była już w ostatnim stadium ropomacicza.
W ostatniej chwili udało się ją uratować.
To co wyciągnięto z niej podczas operacji przyprawia o szok i niedowierzanie.
Ponad 3 kilogramy narządów!

labradoryadopcje

Dziś sunia przebywa w domu tymczasowym, a jej stan nadal jest bardzo ciężki.
Dostała dużą szansę od losu, ale wciąż potrzebuje pomocy dobrych ludzi.
Leczenie jest bardzo kosztowne, a podczas operacji wykryto guz na śledzionie, który nie mógł zostać usunięty ze względu na ciężki stan pacjenta.
Pomimo ciężkich przejść suczka lgnie do człowieka, jest spragniona pieszczot i zainteresowania, których najprawdopodobniej nie dostała w poprzednim domu.
Wizyta u weterynarza wykazała, że nigdy nie była szczepiona, a wyniki krwi pozwalają wnioskować, że cudem przeżyła ciężką operację.
Stan prawny suki wciąż nie jest uregulowany. Właściciel mimo ewidentnych zaniedbań nie chce zrzec się praw do psa.

adopcjelabradory

Pilnie potrzebna jest pomoc finansowa, dzięki której może być kontynuowane leczenie! Jedna z fundacji wycofała się z pomocy, a rachunki pozostały nieuregulowane. Tymczasem lista leków i zastrzyków wciąż rośnie.
Każda wpłata jest na wagę złota!
Pomóżmy tej biednej suni odzyskać wiarę w człowieka i ukróćmy jej męczarnie!

Konto do wpłat:

FUNDACJA PRZYJACIELE CZTERECH ŁAP
ROKITNO 2
74-304 NOWOGRÓDEK POMORSKI
NIP: 597-169-91-69
39144011850000000017295136
z dopiskiem: Labradory – chora sunia
PayPal: fundacja@przyjacieleczterechlap.pl
z dopiskiem: Labradory – Hera

Kontakt:

609 033 448 (Marcin), 608391927 (Ryszard)

Zajrzyjcie też na wydarzenie na Facebooku, gdzie możecie śledzić losy Hery.

labradoryadopcje