3 lata wspólnie z Helą

Trudne „dzieciństwo”

W poniedziałek Hela skończyła 3 lata. Nadszedł więc czas na podsumowanie wszelkich zmian, które zaszły w naszym życiu.
Trafiła do nas po długich rozmowach i moich błaganiach, że bez psa nie wytrzymam, że czuję pustkę i brakuje mi merdającego ogona.
Pół roku temu wyprowadziłam się od rodziców, zostawiając Demi-starszą labradorkę z nimi.

labradorurodziny

Tuż po świętach pojechaliśmy po małą kulkę, która całą drogę przejechała na moich kolanach, wtulona w ramię.
Z początku była grzeczna, ot taki aniołek o rozbrajającym spojrzeniu.
A potem się zaczęło. Chodzące ADHD, pies który wszedł wszędzie, kradł wszystko, ciągnął na smyczy. Biegałam za nią jak za małym dzieckiem i dziś wiem, że był to błąd. Nie potrafiliśmy nad nią zapanować. Wyrywała wrzosy z ziemi, kradła wszystkim kapcie, non stop merdała ogonem, nie zatrzymując się ani na chwilę.
W domu nie mogłam spokojnie pozmywać naczyń, nie mówiąc już o tym, że chciałabym odpocząć, czy zrobić coś dla siebie. Byłam nie jako niewolnikiem swojego szczeniaka, a później dorastającego psa.
Zaczęły się ucieczki, głównie do innych psów. Potrafiła przebiec nawet cały park, byle tylko mogła się bawić. Oczywiście głucha na wszelkie moje wołania, kładła się na ziemi i nie chciała iść dalej. Któregoś razu przyniosła nam na działkę padlinę lisa.
Później zaczęły się problemy z lękiem separacyjnym. Wycie i szczekanie, choćbym wyszła tylko na 5 minut.
Problem pojawił się także z biegającymi dziećmi i pędzącymi rowerami, a także zjadanie śmieci od chleba zaczynając na kupach ludzkich kończąc.

labradorurodzinyRozpoczęcie szkolenia

W końcu powiedziałam dość i zaczęłam czytać. Dokopałam się do literatury o szkoleniu pozytywnym.
Zakupiłam kliker i zaczęłyśmy pracować.
Pierwszym wyeliminowanym problemem było ciągnięcie na smyczy.
Jednak dopiero na początku tego roku postanowiłyśmy zapisać się na kurs posłuszeństwa.
Rozpoczęło się szukanie szkoły a wybór padł na DOGadajcie się, czego nie żałowałam ani przez chwilę. Zaczęłyśmy od kursu podstawowego, ćwicząc wydawało by się banalne umiejętności, ale jakże potrzebne w codziennym życiu!

labradorurodziny
Pierwszy wspólny wyjazd

W międzyczasie zdecydowałam się na wyjazdowe warsztaty rally-o organizowane przez wyżej wymienioną szkołę.
Miałam pełno obaw, byłam przerażona czy damy radę, czy wytrzymam, czy uda mi się zapanować nad moim psem i jak odnajdę się w towarzystwie gdzie nikogo nie znałam.
Dziś, z perspektywy czasu, wiem, że był to moment przełomowy i bardzo dla nas ważny.  Dla nas było to naprawdę bardzo ważne doświadczenie, choć nie było łatwo. Za równo ja, jak i pies byłyśmy bardzo zmęczone psychicznie.
Po raz pierwszy musiałam psa zostawić w totalnie obcym miejscu, słuchać jak wyje z rozpaczy, szczeka pod stołówką i zakłóca innym posiłek. Po raz pierwszy brałam udział w próbie dogadania się psów, stojąc z boku i obserwując jak wydając z siebie gardłowe dźwięki pokazują zęby.
Po raz pierwszy brałyśmy udział w takich treningach i wiele się o sobie nauczyłyśmy.

Wnioski i cele na przyszłość

Po powrocie postawiłam sobie cel. Zrobić jak najwięcej, by nasza współpraca była jeszcze lepsza.
Wyeliminować lęki, popracować nad problemami.
Pierwszym krokiem był zakup klatki i walka z lękiem separacyjnym.
Drugim praca nad gonieniem rowerów.
Zapisałyśmy się na warsztaty z kształtowania, które bardzo rozwinęły Heli i moje myślenie. Przestałyśmy myśleć szablonowo. Tworzymy, kombinujemy, nadajemy na tych samych falach.
Kolejnym kursem były tropienia, które MI uświadomiły jak ważne jest, by z psem próbować rozmaitych rzeczy, wykorzystywać jego naturalne zdolności, a nie jedynie bawić się w parku z piłką, czy pozwalać na zabawy z innymi psami.
Dziś wyszłyśmy na spacer do parku z Rico i Wikingiem. Zabrałam ze sobą znaki do rally-o, tego samego, które w kwietniu było czarną magię i gdzie ciężko było mi skupić psa na sobie, żeby przejść cały tor. Tego samego gdzie długą chwilę zajmowało mi zwrócenie na siebie uwagi.
Tym razem pies szedł wpatrzony we mnie. Chętny do pracy, wręcz niecierpliwy, kiedy wreszcie zaczniemy coś robić!
Wreszcie mam psa, który mimo, że kocha psy i zabawę, mimo, że jest zwariowany, szalony i nadal potrafi psocić, jest też niesamowicie na mnie skupiony i nastawiony na pracę ze mną.
Zrozumiałam, że to jest coś, czemu chciałabym poświęcić całe swoje życie. Psom. Pracy z psami.
Podobno, jeśli człowiek wie, co chce robić w życiu, ma już niesamowite szczęście.
Dziękuję Piotrkowi i Agnieszce za wszelkie rady, pomoc i wszystkie kursy. Dziękuję Grześkowi za rally-o, czasem dosadne zwrócenie uwagi na błędy, Piotrkowi za pomoc przy rowerach. I wam wszystkim razem za zarażenie pasją i motywację do pracy. Ale przede wszystkim dziękuję Heli- za to, że jest i będzie najwspanialszym psem świata, który z diabełka zmienia się w aniołka i z dnia na dzień jest coraz lepszym psem o dużym potencjale, którego wcześniej nie zauważałam.

  • http://www.blogger.com/profile/00728551376875268892 Ewelina C.

    Gratuluje, czas płynie mega szybko. Życzę Wszystkiego Dobrego i powodzenia w szkoleniu za któe się zabrałyście 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13726749401493329683 domi

      dzięki! 🙂 Oj tak, zdecydowanie za szybko 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/16831000422805906257 Estera i Luna

    Gratulacje, widzę, że Hela bardzo się odmieniła! I takiego właśnie właściciela powinien mieć każdy pies 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13726749401493329683 domi

      miło nam 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/11407409551903448872 Natalia

    Wszystkiego najlepszego i żeby współpraca dalej tak dobrze Wam się układała :D.

    • http://www.blogger.com/profile/13726749401493329683 domi

      dziękujemy bardzo 🙂 Teraz to już na pewno będzie dobrze 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/02052283856059552467 mojprzyjaciel-pies .blogspot

    Super, cieszę się że wszystko dobrze Wam idzie 🙂
    i mam nadzięję, że kiedyś też będę mogła powiedzieć tak o moim psiaku 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13726749401493329683 domi

      na pewno będziesz mogła! 🙂 Trzeba tylko ..cierpliwości! 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/03394773053265504763 livingwithPEPE Pepe Seter

    100 lat Hela ♥
    I super, że teraz się tak cudnie ogarniacie razem, oby tak dalej 😉
    xoxo

    • http://www.blogger.com/profile/13726749401493329683 domi

      dziękujemy 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/07584350981888929345 Justyna

    Stu latek 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13726749401493329683 domi

      Hela dziękuje 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/16860180624559001078 Piotr Wojtków

    Echhhh, oby więcej takich psich opiekunów jak autorka bloga 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/13726749401493329683 domi

      dzięki Piotrze :))

  • Zosia

    to cudownie że udało wam się tak zorganizować życzę wam dalszych sukcesów

    • http://www.przezswiatzlabradorem.pl PrzezŚwiatzLabradorem

      dziękujemy! 🙂 Fajnie jest obserwować efekty pracy 🙂